niedziela, 2 października 2011


Na obiadek pojechaliśmy metrem. Zamówiliśmy 7 dań na 7 osób, zapłaciliśmy po 40zł. Bilans: 2 dania dobre, reszta taka sobie/niezjadliwa.
kurczak- najgorszy jaki kiedykolwiek jadłam-albo nieświeży, albo nieugotowany, albo jedno i drugie

pierwsza dobra wieprzowina- na słodko

misz masz- najlepsze z tego są orzeszki

ośmiorniczki
to się podobno tradycyjnie jadło na śniadanie-
coś suchego, bez smaku

Moje ulubione danie- krewetki w słodkim sosie z posypka kolorową(taką, jakiej u nas używa się do ciasta)+ananaski

Jako, że pieczywo jest bardzo drogie(poza chlebem tostowym i innymi niby-bułkami) to musiałam znaleźć coś innego na śniadania. Już kilka razy kupiłam "kanapkę sushi" w 7 eleven. Polecam jedynie tę za 23 dolary z łososiem, bo te z mięsem...no, nigdy więcej nie kupię:) Kanapka taka składa się z alg nori,ryżu i łososia. Algi i ryż dzieli folia, a są tak złożone, że algi dookoła pokrywają ryż. Następne zdjęcia prezentują sprytne opakowanie tej kanapki, jak za 3 pociągnięciami algi łączą się z ryżem.


na tym zdjęciu widać jeszcze folię między algami a ryżem

gotowa kanapka

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza