niedziela, 11 września 2011

11 września 2011

Postanowiłam dziś pójść do kościoła, który kiedyś pokazał mi Urban(Holy Family Church). Msza po angielsku jest o 9.45. Większość ławek była zajęta, większość obecnych to Azjaci, więc ucieszyłam się, kiedy przede mną siedli „biali” ludzie. Na koniec nabożeństwa ksiądz powiedział: „Kto jest tu po raz pierwszy, niech wstanie”. Wstałam razem z kilkoma osobami. Musieliśmy mówić do mikrofonu, skąd jesteśmy. Były Filipiny, Singapur, Salvador no i w końcu ja- Polska. Kiedy to powiedziałam, „biali” odwrócili się i przedstawili mi się po polsku. To Polacy, którzy przyjechali tu 5 lat temu. Poznałam też inne małżeństwo: Polka+ Tajwańczyk i ich dzieci. Poszliśmy razem na lunch, zamieszczam zdjęcia, co jedliśmy. Najbardziej smakowały mi ośmiorniczki oraz ryż z jajecznicą i wołowiną. Umówiliśmy się na jutro na wspólne grillowanie na święto Księżyca.
w tym były ośmiorniczki

zestaw mięs z grilla(ale smakuje zupełnie inaczej niż u nas)

zielenina:P

ryż+jajecznica+wołowina= mniam!


Zaraz potem wybrałam się razem z moją współlokatorką Sherry i Urbanem na Expo- Targi Elektroniki i robiliśmy sobie sesję zdjęciową pod Taipei 101. Zwróciłam im uwagę, że w Europie nie mamy w zwyczaju w przeciwieństwie do nich klepać kogoś po ramieniu, kiedy chcemy o coś zapytać(np. o drogę). Z kolei ja nauczyłam się dziś, że kiedy ktoś nalewa mi herbatę, to trzeba podziękować poprzez stukanie palcem wskazującym w stolikJ

Wieczorem była mała imprezka-biforek na dachu akademika. Dosyć duża przestrzeń, jest miejsce do siedzenia, chłodniej niż na dole(wiaterek), nikt się nie czepiaJ Poznałam kolejnego Polaka, który przyjechał tu szukać pracy, trochę Belgów i Argentyńczyka. Większość poszła potem do klubu, gdzie byliśmy ostatnio(Babe 18), natomiast ja i Sherry wzięłyśmy rowery(chyba nie będę kupować nowego, bo Sherry ma 2J) i pojechałyśmy na night market, na którym byłam wczoraj. Poza woskowym jabłkiem kupiłam z polecenia Sherry 2 inne dania. Nie mogę się doczekać jutra:)

Pierwsze cywilizowane menu z angielskimi napisami:)


Naleśnik z bazylią(?) i serem, z odrobiną ostrego sosu- ok (3zł) - Hero Chinese Pie z menu powyżej:)

Bardzo grube ciasto, nadzienie: karmel/ ser zółty+kukurydza/mięso(2,5zł)
 (dla nas cena promocyjna 5zł za 3)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza