poniedziałek, 26 września 2011

26 września Szy-da nightmarket

ekskluzywny butik z ekskluzywną obsług ą

Jeszcze coś o night marketach. Po pierwsze: tak jak w Indiach mają święte krowy, tak tutaj rządzą psy. Jestem pod wrażeniem, ile ich tu jest. I nie szkodzi, że wchodzę do eleganckich butików- psy są na ladzie bądź plączą się mi pod nogami.. Po drugie: kiedy rzeczy są przecenione to NIE MOŻNA ICH PRZYMIERZAĆ. Już kilka razy rozpędziłam się do przymierzalni i mnie zatrzymano! Wczoraj zauważyłam super bluzkę przecenioną z 200zł na 100zł i też nie mogłam przymierzyć..Po trzecie: Przynajmniej na nightmarkecie Szy-da można znaleźć wiele..wież Eiffla. Takich metalowych, sprzedawanych w Paryżu. Następnym razem nakupię tego ile się da i będę tu handlować! Po czwarte: ceny ubrań są podobne jak w Europie, ale wiele rzeczy jest a) bardzo przecenionych (bluzki/sweterki po 10zł) i można się targować. Po piąte: polecam na Szy-da takie specjalne naleśniki zwinięte w rożek z nadzieniem owocowym bądź mięsnym jak kto woli. Sherry mi mówiła, że latem czeka się pół godziny w kolejce! W ogóle Szy-da to raj dla kobiet, ja zdążyłam jednego wieczoru(od 7 do 23) zobaczyć połowę sklepów. Po szóste: najbardziej modne są tu rzeczy nie tyle z Japonii co z..Korei! Ta wyżej wspomniana bluzka za 100zł była właśnie z Korei. I rzeczywiście, są to rzeczy bardziej wyszukane.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza